Jak rozpędza się manifestacje uliczne w Edynburgu? Wychodzi policja z puszkami na składki...
Rozmawiają dwie studentki: - Którego wolisz: Pawła, czy Karola ? - A który przyszedł?
Chuck Norris jako jedyny zdołał sam siebie kopnąć z półobrotu zewnętrzną stroną prawej stopy w zewnętrzną stronę prawej stopy.
- Dlaczego w kościele w Wąchocku wierni nie klęcza? - Bo kradna zelówki.
Po czym poznać, która blondynka jest kelnerką? - To ta z tamponem zatkniętym za ucho, szukająca w panice ołówka...
Siostra Małgorzata przez pomyłkę trafiła do piekła. Przerażona dzwoni do świętego Piotra i mówi: - Tu siostra Małgorzata! Popełniono straszny błąd! Wyjaśniła cala sytuacje i uzyskała obietnice, że pomyłka szybko zostanie naprawiona. Niestety, święty Piotr w natłoku obowiązków najwyraźniej o niej zapomniał. Następnego dnia siostra Małgorzata znów dzwoni: - Proszę, zabierzcie mnie stad natychmiast! Na dzisiejszy wieczór zaplanowana jest orgia! Obecność obowiązkowa... Święty Piotr przejął sie losem siostry Małgorzaty i obiecał jak najszybciej sprawę załatwić. Niestety, zapomniał i tym razem. Przypomniał sobie dopiero nazajutrz, gdy usłyszał dzwonek telefonu. Z drżącym sercem podnosi słuchawkę i słyszy: - Cześć Piotrek, tu Gosia. Nie zawracaj sobie głowy...
Niech się święcą piersi Maji.
Chłopak do laski: - Choć pójdziemy do mnie. Rodzice wyjechali na daczę. Posiedzimy, herbatę wypijemy... - Zgoda, tylko wstąpię do apteki i kupię coś do tej herbaty...
sapanie w kranie
Jeśli dostajesz do łóżka kawę, to znaczy, że to nie twoje łóżko.
Chuck Norris nigdy nie musiał zaliczać sesji. To sesja musiała zaliczyć Chucka.
kupczenie dupą
Cytat z Gazety Wyborczej:
- Po jednym z pierwszych treningów Leo Beenhakker zapytał mnie, który z graczy ma pseudonim "Ku..a". I dlaczego koledzy ciągle wołają na niego podczas treningu i czego od niego chcą - powiedział menedżer reprezentacji Jaan de Zeeuw.
Antek, czy ty wiesz jako jest różnica pomiędzy psem a kobietą? - ? - No widzisz, baba to na swojego szczeko a do cudzego sie przymilo a pies na opak!
korba w troku
Przychodzi blondynka do lekarza i mówi: - Panie doktorze; nie wiem co mi jest, jak tu się dotknę to mnie boli, tu jak się dotknę mnie, boli, tu mnie boli i tu też jak się dotknę to mnie boli (i tak się babka podotykała w różne miejsca). Lekarz obadał, obejrzał i mówi: - Wiem co pani jest; ma pani ręce połamane...
Pegazowi zaniknęły skrzydła w drodze ewolucji i stąd mamy konie.
Tygrys na rozbiegu, jastrząb w powietrzu - co składa się na polskiego orła.
Siedmiolatka powiedziała rodzicom, że Jasiu pocałował ją dziś w obecności całej klasy. - Jak to się mogło stać? - zdziwiła się matka. - To nie było proste - przyznała młoda dama - ale trzy koleżanki pomogły mi go złapać i przytrzymać.
słój nie chucha
jarzyna trzyma grajka
piersi lenia w donicy
Pewien mgr na ćw. z matematyki. Po piętnastu minutach rozwiązywania na tablicy całki, która była zadana jako praca domowa (ale oczywiście nikomu nie wyszła) po cichu do siebie: - Kurwa to znowu nie wychodzi... Akademia Górniczo-Hutnicza w Krakowie
Przychodzi baba do lekarza i mówi: - Panie doktorze, nie mam włosów na pi**e! Doktor ogląda i mówi: - A ile razy pani dziennie TO robi??? - Nooooo, 5-6 razy!!! - Proszę pani! Na autostradzie też trawa nie rośnie...
Najmniejszą częścią chemii jest pierwiosnek.
Pietka otrzymał mieszkanie w Moskwie i zaprosił na ,,parapetówkę" Czapajewa. - Dojedziecie 215 autobusem - tłumaczy. O umówionej godzinie jednak Czapajew nie przychodzi. Mija następna i następna. Wreszcie Pietka po długich poszukiwaniach znajduje dowódcę na jednym z przystanków. - 105, 106... - ponuro liczy Czapajew.
Na randce. Ona się spóźnia. Wreszcie jest: - Kochanie, dużo się spóźniłam? - Ach, drobiazg. Data się jeszcze zgadza...
Małżonka jednego z więźniów poszła do naczelnika więzienia prosić o lżejszą pracę dla męża. - Ależ szanowna pani, przy klejeniu papierowych toreb jeszcze nikt się nie przemęczył! - Tak, ale on po tej pracy całymi nocami musi jeszcze kopać jakiś tunel...
Po nocy spędzonej w hotelowym pokoju, gość zszedł do recepcji i informuje, recepcjonistę : - Posłałem łóżko. Recepcjonista z szerokim uśmiechem odpowiada : - To bardzo miło z Pańskiej strony, serdecznie Panu dziękuję. Na co gość mów : - Płoszę.
Do Polski przyjechał Breżniew. Na lotnisku wita go salwa honorowa. Gdzieś w tłumie gapiów jakaś babcia pyta się sąsiada: - Dlaczego tak strzelają? - Breżniew przyjechał - A co, nie mogli go zabić za pierwszym razem?
Dorsz jest to ryba wędzona.
Mąż wraca nad ranem do domu. W drzwiach wita go żona: - Oj Ty mój biedaku... Znowu całonocne zebranie? - No... - Daj plaszcz... Masz szminkę na policzku... zaraz > wytrzemy... pewnie znowu ta stara ksiegowa wycałowala cię w pracy - No... - Masz też szminkę na kołnierzyku... pewnie ktoś cię > brudził w autobusie... nie przejmuj się - No... - Ściągaj te łachy i kładź się spać. Musisz odpocząć > biedaku... - No... - Jesteś podrapany na plecach... Znowu wpadłeś na ten krzak przed domem - No.... - Stefan! Ty masz na sobie damskie majtki! - No to teraz kombinuj...
obrałem Sabinę (gerontolog.)
Ludzie na boga, po co wam kościoły?
Mihajlovic nie wejdzie już chyba na boisko - to wielka strata dla drużyny Jugosławii. Dotychczas jedna bramka w turnieju, co prawda samobójcza, ale to było przypadkiem.
Kość słoniowa wyrasta z nosa.
Tak! Zgadzam się mój przyszły zięciu na wzięcie ręki mojej córki z mojej kieszeni do twojej...
- Panie generale, mom czterech jeńców! - To daj ich tu! - Ale oni nie chcą mnie puścić!
Cena świętości
Była piękna, dobra, święta Do dziś płacę alimenta. (Jan Sztaudynger)
- Co to jest samodzielność? - Gdy nie ma z kim pogadać tuż po orgazmie.
chory przy wuju
Opinia krakowiaków o Zygmuncie na kolumnie
Że Kraków miałeś w dupie, Za karę stoisz na słupie. (Jan Sztaudynger)
sport na termie (kulin.)
Jaka jest różnica między blondynką a Ferrari? - Ferrari nie pożyczyłbyś byle komu.
Hotel posiada kręgielnie, kort tenisowy, wygodne łóżka i inne fizyczne rozrywki.
Kochana Waletynko... - kiedy będziemy już rodzinką?
urok Krysi
Przychodzi baba do dentysty: - Panie doktorze, tak strasznie boje się borowania, że chyba wołałabym już zajść w ciąże. - To niech się pani zdecyduje, bo nie wiem, jak fotel mam ustawić.
Boryna był teściem żony syna Antka i Hanki.
Kiedyś dawno temu polska reprezentacja hokeja zdołała zwyciężyć z reprezentacją ZSRR. Stalin postanowił pogratulować polakom poprzez telegram: "Gratuluje zwycięstwa.STOP.Gas.STOP.Ropa.STOP"
Michał Anioł zdążył tylko napocząć nagrobek Juliana II.
Dwaj myśliwi idą przez las. W pewnej chwili jeden z nich osuwa się na ziemię. Nie oddycha, oczy zachodzą mu mgłą. Drugi myśliwy wzywa pomoc przez telefon komórkowy. - Mój przyjaciel nie żyje! Co mam robić? - woła do słuchawki. Po chwili słyszy odpowiedź: - Proszę się uspokoić. Przede wszystkim proszę się upewnić, że pański przyjaciel naprawdę nie żyje. Po chwili rozlega się strzał. - W porządku - woła do telefonu myśliwy. I co dalej?
Obywatele, to nie prawda, że moje przemówienia przychodzą nagrane ze Związku Radzeickiego na płytach... na płytach... na płytach... na płytach...